Szkoła pod Żaglami – dziennik z rejsu

Pierwszy raz w 75-letniej historii naszej szkoły startuje „Szkoła pod Żaglami”. Trenerzy Tomasz Borzęcki i Emanuel Zeman wraz z sześcioma uczniami wyruszyli w rejs po mazurskich jeziorach Niegocin i Kisajno.

„Szkoła pod Żaglami” to nowy pomysł nauczycieli w-fu Tomasza Borzęckiego i Emanuela Zemana. Pierwszy jest z urodzenia Ślązakiem, ale kocha wodę i ma potrzebne patenty żeglarskie. Natomiast pan Emanuel pochodzi z Giżycka, uroczego miasteczka na Mazurach, nazywanego stolicą żeglarstwa w Polsce. Giżycko jest położone pomiędzy jeziorami Niegocin i Kisajno. I właśnie na tych jeziorach odbędzie się inauguracja szkolnego Klubu żeglarskiego.

Pierwszy rejs odbywa się w dniach 19-23 maja. Sześcioro uczniów będzie miało okazję poznać tajniki żeglowania podczas rejsu po Mazurach. Bazą młodych żeglarzy będzie port w LOK Giżycko, z którego będą codziennie wypływać, by doskonalić umiejętności na jeziorach Niegocin i Kisajno. Uczniowie poznają między innymi budowę jachtu Antila 24, podstawowe węzły, zwroty. Spróbują też sterować samodzielnie jachtem na żaglach i silniku, przepłyną kanał Łuczański, będą pełnić wachty, samodzielnie przygotowywać posiłki, nocować na jachcie, będą mieli okazję również wędkować. W planach jest także zwiedzanie Giżycka.  

Naszej drużynie żeglarskiej życzymy pięknych rejsów i szczęśliwych powrotów.

Uczestnicy rejsu są już w Giżycku. Pogoda dopisuje – słonecznie z niewielkim zachmurzeniem, temperatura do 24 stopni. Mamy pierwsze zdjęcia od pana Emanuela – widok na jezioro Niegocin i Ośrodek Żeglarski LOK. Jest to jeden z najstarszych portów na Mazurach. Miejsce bardzo popularne wśród żeglarzy. Praktycznie nie ma żeglarza, który by tu choć raz nie przybił. Port położony jest wśród zieleni, nad jeziorem Niegocin, przy Kanale Łuczańskim.

Jezioro Niegocin
Port LOK w Giżycku
Port LOK w Giżycku
Młodzi żeglarze
Selfie z portu

Dzień drugi – piątek 20 maja

Pierwsze śniadanie na jachcie. Wszyscy cali i zdrowi, humory dopisują, pogoda też. Po śniadaniu ruszyliśmy w rejs. Najpierw jednak szkolenie z zasad bezpieczeństwa i dobrej praktyki żeglarskiej. Nauka sterowania jachtem, cumowanie. Każdy rada i wskazówka jest cenna – poprawiamy więc i próbujemy, nie utrwalamy złych nawyków. A później? Zobaczcie sami. Nauka żeglowania od samego początku to sama przyjemność.

Śniadanie na jachcie
Szkolenie z zasad bezpieczeństwa
Nauka sterowania jachtem
Cumowanie na dziko
Chwila na zdjęcie
Nauka żeglowania to przyjemność od samego początku
Na jeziorze jest jeszcze pusto
W oddali widać pojedyncze jachty
Cisza i spokój

Dzień trzeci – sobota 21 maja

Dzień przywitał nas deszczem. Ze względu na złe warunki atmosferyczne( alert RCB), trenerzy odwołali zajęcia na wodzie.
Nie był to jednak dzień stracony.
Wykonywaliśmy prace bosmańskie, mieliśmy zajęcia z wiązania węzłów żeglarskich. Później graliśmy w gry stolikowe, poszliśmy zwiedzać Giżycko i na koniec zawitaliśmy do klubu bowlingowego.

Dzień przywitał nas deszczem
Nie było mowy o zajęciach na wodzie
Wszystkie jachty zostały w porcie
Uczyliśmy się więc robić węzły
Zwiedzaliśmy Giżycko
Na Mazurach można serce zostawić
W klubie bowlingowym
Mamy nadzieję, że w niedzielę popłyniemy

Dzień czwarty – niedziela 22 maja

Pogoda nadal nie rozpieszcza żeglarzy, jednak trenerom udało się przeprowadzić egzamin praktyczny z manewrowania jachtem na silniku. Uczniowie mieli za zadanie przepłyniecie po wyznaczonej trasie.
Każdy z młodych żeglarzy poradził sobie bardzo dobrze, wykazał się podstawową umiejętnością sterowania łodzią.
W nagrodę za zdany egzamin trenerzy zorganizowali wyjście do kina.
Wieczorem turniej gier planszowych i przygotowanie ostatniej na jachcie kolacji.

Wypływamy na egzamin praktyczny
Egzamin Adriana
Egzamin Karoliny
Egzamin Macieja
Egzamin Igora
Egzamin Antona
Egzamin Barbary

Dzień piąty – poniedziałek 23 maja


Mazury żegnają nas słońcem. Po śniadaniu uczniowie pakowali się, sprzątali i myli jacht.Po zdaniu łodzi udaliśmy się na dworzec, skąd z przygodami i trzygodzinnym opóźnieniem dotarliśmy do Warszawy i do stęsknionych rodziców. Rejs z pewnością wyposażył uczestników w nowe umiejętności. Młodzi żeglarze niejednokrotnie pokonywali swoje leki i słabości. To była wspaniała lekcja samodzielności, próby charakteru i pokory. Wspomnienia z tej wyprawy zostaną z nami na długo.
Do zobaczenia na następnym rejsie, Ahoj!

Zdaliśmy nasz jacht
Wracamy do domu


Dostosowanie