Włosy pani Teresy, czyli radość pomagania

wlosyTeresy

Nasza szkoła włączyła się w akcję pomocy osobom chorującym na raka. Pani Teresa Gronek ścięła wczoraj swoje długie, kruczoczarne włosy i oddała je na peruki dla kobiet, które cierpią na chorobę nowotworową. A czy zauważyliście, że w szkole trwa zbiórki odzieży? Ta akcja ma z kolei pomóc w zakupie cytobusu, w którym są wykonywane badania cytologii.

Ścięte włosy pani Teresy trafią teraz do perukarni Rokoko, która robi wygodne i piękne peruki. Te są przekazywane za darmo kobietom, które chorują na raka i w trakcie leczenia tracą włosy. Jest to ogromna pomoc dla pacjentek. Peruka z naturalnych włosów jest bowiem droga, ceny rozpoczynają się od kilkuset złotych.

Szlachetną akcję „Daj włos” wymyśliły panie z Fundacji Rak’n’Roll, której przedstawicielki były wczoraj u nas w szkole.

Gościły u nas także panie z Fundacji Kwiat Kobiecości. Ta organizacja chce zakupić cytobus, czyli bus, w którym jest urządzony gabinet lekarski. Cytobus będzie dojeżdżać tam, gdzie kobiety mają problem z dotarciem do przychodni, by wykonać badanie cytologii. Jest to proste badanie, ale niesłychanie ważne, ponieważ pozwala wykryć nowotwór szyjki macicy.

Taki cytobus kosztuje ponad milion złotych. Fundacja wpadła na pomysł, że kupi go za pieniądze ze sprzedaży starych ubrań. Wszyscy mamy w szafach ubrania, których nie będziemy już nosić. Każdy 1 kg odzieży to 1 złotówka, która przyspieszy zakup cytobusu. Zbiórka odzieży w naszej szkole wciąż trwa. Pomóżmy.